Wiele osób twierdzi, że przyjaźń damsko-męska nie istnieje. Jednak ja jestem innego zdania.
Dotychczas nawet przez myśl mi nie przeszło, że kiedykolwiek będę koleżanką Mateusza. Tak jak mówiłam, nigdy nie miałam jakoś dużo przyjaciół w szkole. Kiedyś prawie w ogóle. Ale nie wracajmy do tego, dla siebie, zaczęłam nowe życie.
Gdy wróciłam do domu, od razu się położyłam. Mój palec trochę bolał, bo na meczu uderzyłam się o bramę wejściową na stadion.
Postanowiłam, że przejrzę instagrama, włączyłam telefon, były trzy nieodebrane połączenia od Dawida. Nie miałam zamiaru do niego oddzwaniać, bo po co.
Za kilka minut zadzwonił czwarty raz. Uznałam, że odbiorę, aby wreszcie dał mi święty spokój.
- Słucham?
- Cześć Kinga.
- Hej. - powiedziałam ze zdziwieniem
- Mogę do Ciebie przyjść na kilka minut? Musimy porozmawiać.
- Nie mogę, wybacz. Jestem bardzo zmęczona, spotkamy się w szkole. Muszę kończyć, cześć.
Skończyłam tę rozmowę bardzo chamsko, z resztą tak jak zawsze, gdy z nim rozmawiam. Zabawił się moimi uczuciami, czego może teraz ode mnie oczekiwać? Niech nie wymaga za dużo.
Prawie zasnęłam na łóżku, lecz obudził mnie dzwonek do drzwi. Był to syn przyjaciół moich rodziców, Kacper. Od razu zauważył mój zły humor, zapytał co się stało.
Miałam do niego pełne zaufanie, więc opowiedziałam mu o historii z Dawidem, oraz o Mateuszu.
Stwierdził, że dobrze robię, iż odsunęłam się raz na zawsze od Dawida.
Po rozmowie z nim, było mi tak jakoś lepiej na duchu. On zawsze potrafi mnie pocieszyć.
Słuchaliśmy razem muzyki, mamy podobne gusta.
Moich rodziców nie było w domu, więc Kacper zaproponował, że mi potowarzyszy.
Wcześniej nic nie wspominałam, ale jakiś czas temu, byłam zakochana w Kacprze. Jednak zawsze wiedziałam, że nic z tego nie będzie. To uczucie dawno minęło. Przynajmniej tak mi się wydawało.
Tak jakoś było mi z nim dobrze, lepiej niż z Mateuszem. Może dlatego, że znam się z nim dłużej, znacznie dłużej? No nie wiem. Może to przez to uczucie, którym go kiedyś darzyłam?
Nie umiałam sobie odpowiedzieć na to pytanie.
Po kilku godzinach wrócili moi rodzice, Kacper stwierdził, że pójdzie już do domu. Pożegnałam się z nim. Mama powiedziała, że dostali bilety do kina, w następny weekend mamy jechać. Cieszyłam się, wyjazdy dobrze mi robią.
Kolejnego dnia zaspałam do szkoły. Spóźniłam się na dwie lekcje. No cóż, zdarza się.
Muszę przyznać, że to moje pierwsze spóźnienie w tym roku szkolnym.
Gdy zobaczyłam Nikolę, mój dobry humor się zepsuł. Nie przez do, iż towarzyszył jej Dawid, bo o nim już całkiem zapomniałam, tylko dlatego, że zobaczyłam mego wroga. Tak, o Dawidzie już zapomniałam, może ja go wcale nie kochałam? Może to było tylko zauroczenie? Nie jestem w stanie tego stwierdzić. Ale nadal czuję ten ból po tym, jak go straciłam.
Tego nigdy, nigdy nie zapomnę.
Podszedł on do mnie, zapytałam, po co dzwonił. Powiedział, że chciał pogadać, ale to już nie jest ważne, i dla mnie, chyba też.
Byłam szczerze zdziwiona, może wreszcie zrozumiał, że ma mi dać spokój? Mam taką nadzieję.
Potem pod klasą zobaczyłam Sylwię, zapytałam od razu, dlaczego Dawid jest taki dziwny.
Odpowiedziała, że jak wyszłam wczoraj z meczu z Mateuszem na spacer, to Dawid pokłócił się o mnie z Nikolą.
Ja nie mogłam w to uwierzyć, przecież dla niego nic nie znaczyłam, bynajmniej dał to po sobie poznać.
Jakoś specjalnie mnie to nie ruszyło, jedynie, to byłam zdziwiona całą tą sytuacją. Tak, zapomniałam już całkowicie o tym chłopaku. To był już skończony dział. Zamknęłam tę książkę, w której tylko cierpiałam.
Na lekcji biologii mieliśmy pracę w grupach, odliczaliśmy do czterech, potem wyszły z tego grupy. Oczywiście mam tak wielkie szczęście, że trafiłam na Dawida. Trudno, jakoś musiałam przetrwać, wracały do mnie wspomnienia, ale to już nie była miłość.
Usiadł obok mnie, nie byłam z tego zadowolona. Od razu zapytał
- Czemu nie chciałaś wczoraj ze mną rozmawiać? Dlaczego mnie unikasz?
- Nie istotne.
- Właśnie, że istotne.
- Nie powinno Cię to interesować.
- Ale interesuje, powiedz, dlaczego taka jesteś?!
- Musimy robić pracę, porozmawiamy innym razem.
Musiałam skończyć tę rozmowę, nie mogłam się wygadać, że kiedyś byłam w nim zakochana! To byłby mój błąd, on mógłby wykorzystać to przeciwko mnie. Temu człowiekowi nie można ufać. Z każdej dziewczyny robi sobie żarty, chodzi z nimi dlatego, bo chce udowodnić, iż może mieć każdą. Ja już dałam się na to nabrać, ale kolejny raz nie pozwolę na to!
Z każdym razem jak z nim rozmawiałam, wspomnienia wracały. To mnie dobijało.
Już o Dawidzie nie myślałam, ale ten jego uśmiech, mowa, to wszystko wracało.
Wiedziałam tylko, że nie mogę znowu dać się dopaść przeszłości.
Musiałam być silna emocjonalnie.
***
Jak wam się podoba kolejny rozdział?
Mogę wam zdradzić, ze coś będzie pomiędzy Kingą a Kacprem.
Ale nic więcej na razie nie powiem.
Zapraszam do czytania. :)
oooo Kinga x Kacper :3 Ten dawid to jakiś zjeb serio XD Ja już chcę następny rozdział *-*
OdpowiedzUsuńDziękuję :)
Usuń+Jest już nowy rozdział